17 maj 2013

IV Warszawskie Targi Książki [PIĄTEK]

Tegoroczne Warszawskie Targi Książki nie odbyły się, jak w poprzednich edycjach, w Pałacu Kultury i Nauki, lecz na Stadionie Narodowym. Moim skromnym zdaniem była to decyzja bardzo dobra, ponieważ chodząc od stoiska do stoiska nie czuło się tego całego ścisku (chociaż ja zawitałam na Targi w piątek, prawdziwe tłumy zaczną się od jutra), tak więc poruszanie się nie sprawiało najmniejszego problemu. Miałam także możliwość zwiedzenia po raz pierwszy od środka jakże cudownego Narodowego, do którego wstęp normalnie kosztuje 14 zł, a bilet ulgowy na Targi kosztował mnie okrągłe 5, więc przy okazji kolejna z atrakcji zaliczona.
Liczba wystawców, zarówno z Polski jak i z zagranicy była naprawdę ogromna, mimo tego nie zauważyłam na liście kilku, których oferty z chęcią bym przejrzała. Co więcej, na stoiskach wydawnictw liczyłam na większe promocje - ceny oferowanych tam książek nie różniły się prawie wcale od tych sklepowych, chyba że to ja po prostu nie umiem szukać. W związku z tym Targi opuściłam z zaledwie jedną książką, beznadzieja, wiem, jednak nie na mój portfel takie wspaniałości :P Kontynuując - wraz z M zrobiłyśmy dwie rundki dookoła piętra z wydawnictwami, także nogi mało nam nie odpadły. Miło jednak, że czytelnikom, którzy na Targi postanowili zawitać, udostępniono trybuny, także było gdzie odpocząć. 
Dach tym razem zamknięty ;)
Atrakcji Targi oferują naprawdę mnóstwo - od spotkań z autorami niemalże na każdym stoisku (wiedziałam, że pan King i Jodi Picoult nas nie odwiedzą, no wiedziałam), przez konferencje, konkursy, na książkowych akcjach kończąc. I mimo że żadnej z tym podobnych rzeczy nie zaliczyłam, to i tak jestem zadowolona, że mogłam pojawić się tam w ogóle. Co do weekendu to nie wiem, czy wpadnę, oczywiście bardzo bym chciała, jednak muszę w sobotę-niedzielę napisać aż pięć wypracowań, zrobić dwie prezentacje i nauczyć się do trzech sprawdzianów (ach ta szkoła, podobno miał być luz po egzaminach...), także moja sytuacja nie prezentuje się, jak widać, najlepiej.
Moim ulubionym miejscem stało się jednak nie stoisko któregoś z wydawnictw, lecz Targ Książek Używanych. Swoje książkowe egzemplarze wystawiały tam głównie antykwariaty, nie zabrakło też płyt winylowych. Każdy czytelnik mógł zakupić i podarować jeszcze jedno życie używanym tytułom. Takim też sposobem moja towarzyszka postanowiła dać dom trylogii Tolkiena, której trzy tomiszcze zakupiła w cenie 15 złotych. 
Na stoiskach przed Stadionem można było również zakupić książki w promocyjnych cenach, nawet do -90%, na które cały czas dochodziły i dochodzić będą także w weekend, dostawy.
Tak natomiast prezentują się moje targowe zdobycze. Niezbyt okazale, wiem, ale pod względem promocji książkowych wystawców jestem rzeczywiście trochę rozczarowana. Udało mi się jedynie nabyć "Nową Ziemię" Julianny Baggott na stoisku wydawnictwa EGMONT za całe 9 złotych, z czego jestem bardzo dumna. Oprócz ww. książki 9-złotową promocją objęta była także "Saga Księżycowa. Cinder", którą nie byłam natomiast zainteresowana. Co do pozostałych rzeczy, podwędzonych - kilka gazet, kupon na wybrany darmowy e-book, pocztówki z Johnem Lennonem, mini-fiszki, ulotki, fragment książki "Odmieniec" Philippy Gregory, a także, jakże urocze, "sowie" zakładki do książek. Oprócz tego kupiłam także...
...sześć zakładek na magnes, które są bardzo praktyczne, a także świetnie wyglądają.
Tak właśnie prezentuje się całość. Nie wiem, czy uda mi się być jutro, chociaż pomijając spotkania z autorami i inne tego typu rozrywki wątpię, żeby cokolwiek więcej się zmieniło. Jak z Wami? Ktokolwiek z Was uczestniczył lub ma taki zamiar w tegorocznej edycji? Pozdrawiam!

5 maj 2013

33. "Wśród ukrytych. Wśród oszustów" - Margaret Peterson Haddix





      Tytuł polski: "Wśród ukrytych. Wśród oszustów"    
      Tytuł oryginału: "
Shadow Children: Among the                       Hiddens. Among the Impostors."
      Seria: "Dzieci Cienie" - tom 1 i 2     
      Autor/ka: Margaret Peterson Haddix
      Wydawnictwo: Jaguar
      Liczba stron: 392





Nie od dzisiaj mówi się, że większość z nas, najzwyczajniej w świecie nie potrafi docenić tego co ma. Tyczy się to przeważnie dzisiejszej młodzieży, której większość przedstawicieli z niczego nie jest zadowolona. Pomyśl sobie teraz, Czytelniku, gdyby zamknąć Cię, do końca swej młodości, najlepszego okresu w całym życiu, we własnym pokoju - zupełnie jak ptaka w klatce. Większość z Was pewnie myśli sobie teraz: "Jak super, mam książki, komputer, z pewnością bym się nie nudził". Co by było jednak, gdyby Twoich rodziców nie było stać na ich kupno? Oprócz tego - nie byłbyś nawet w stanie wyjrzeć przez okno, bo gdybyś to zrobił, a ktoś by Cię zauważył, Twoi najbliżsi mogliby przepłacić to własnym życiem. Na pewno nie zatęskniłbyś za wychodzeniem na dwór? Za spotkaniami z kolegami? Nawet za zwykłym chodzeniem do szkoły? Chyba jednak. Warto się więc cieszyć nawet z przeciętnego, szarego dnia i nie wmawiać sobie, że mogłoby być lepiej. Bo zawsze mogło być gorzej.

Nad światem, w czasach, gdy urodziło się więcej obywateli niż powinno, ciąży widmo głodu. Rząd wprowadza tak zwane Prawo Populacyjne, które zakazuje posiadania więcej niż dwójki dzieci w rodzinie. Rządzący nie spodziewali się jednak, że część mieszkańców będzie ukrywać przed światem swych nielegalnych potomków. Jednym z nich jest Luke Garner - trzeci syn biednej, wiejskiej rodziny, któremu całe swoje najmłodsze życie przyszło egzystować w izolacji od świata zewnętrznego. Czy kiedyś uda mu się wyjść na wolność i poznać smak prawdziwego życia?

Tytuł książki przed przeczytaniem obił mi się o uszy tylko raz, w dodatku za sprawą blogosfery. W moje ręce wpadła ona zupełnie spontanicznie, bo podczas jednego z wypadów do biblioteki. I muszę powiedzieć, że dobrze, że tak się stało, bo pierwsze dwa tomy o nielegalnych dzieciach zrobiły na mnie naprawdę duże wrażenie. Co prawda, można powiedzieć, że pani Haddix podczas pisania wzorowała się na dzisiejszym świecie, może niedalekiej przyszłości - w końcu u nas, w Chinach dokładniej, jest całkiem podobnie - ze względu na ogromną ilość obywateli tego kraju ustanowiono tak zwaną politykę jednego dziecka. Jednak w porównaniu do książki, prawo to w rzeczywistym świecie nie jest aż tak surowe.

Pomijając ewentualną inspirację, należy pogratulować autorce pomysłu na fabułę. Za pomocą swej książki pozwoliła nam po części przybliżyć to, co może spotkać nasz świat za kilkadziesiąt, może kilkaset lat. Jednak poza całą koncepcją, przyszłemu czytelnikowi książka może się niestety nie spodobać. Dlaczego? Ze względu na wykonanie na przykład. Autorka pisze lekkim, prostym w odbiorze językiem, czasem nawet mogłoby się wydawać...za prostym. Oczywiście, może być to zawdzięczane głównemu bohaterowi, który ledwo co wszedł w nastoletni wiek i dopiero stara się odnaleźć w tym ogromnym świecie. W połączeniu z dość dużą czcionką książkę czyta się dosłownie migiem (ech, gdyby nie te egzaminy...), lecz z drugiej strony nie wciąga ona aż na tyle, by nie można jej było choć na chwilę odłożyć.

Książka zawiera dwa tomy w jednym. I o ile w pierwszym czekało się na rozwój wydarzeń, o tyle w drugim wreszcie zaczyna się "coś" dziać. Tak, to "coś" jednak w pełni mnie nie zadowoliło. Nie powiem, że liczyłam na nagłe zwroty akcji czy podobne elementy, bo od pierwszych kilkudziesięciu stron nie spodziewałam się, że coś, czego kompletnie nie przewidywałam, mogłoby się wydarzyć (w rzeczy samej - książka jest z lekka przewidywalna). Chociaż robiąc porównanie - tu pewnie większość czytelników tejże serii zaskoczę - bardziej przypadł mi do gustu tom pierwszy, aniżeli drugi. Jak na początku z niecierpliwością czekałam na dalszy rozwój zdarzeń, tak pod koniec czytanie, z powodu braku jakichkolwiek zwrotów akcji zaczęło powoli mnie nużyć.

Podsumowując: seria "Dzieci Cienie" nie każdemu może przypaść do gustu i to podkreślam. Ze względu na swój naprawdę prosty w odbiorze język bardziej spodoba się tej młodszej młodzieży, chociaż nie znaczy to, że starsi nie znajdą w niej żadnych pozytywnych cech - trzeba przyznać, że sama fabuła zachęca do zapoznania się z lekturą. Ja natomiast jestem pewna, że zapoznam się z kolejną częścią tej serii, choćby z czystej ciekawości o dalszy bieg wydarzeń.


Ocena: 7/10

Dzieci Cienie
tom 1 | tom 2 | tom 3 | tom 4